Cześć czytelnicy
Wróciłam wczoraj późnym popołudniem, wiec nie miałam sił by cokolwiek napisać, ale z to dziś to na drobie. Wycieczka udała się wręcz idealnie. Chodź było zimno nie narzekam, woda w Meander Parku (źródła termalne) wynosiła 58 stopni Celsjusza! A co najlepsze temperatura powietrza wynosiła -5 stopni. Wyjazd na słowacje był oparty głownie na aqua parkach. Zwiedziłam jeszcze parę ciekawych miejsc, spróbowałam potraw i napojów słowackich, poznałam także paru Słowaków i wiele innych.
Oto miejsce mojego pobytu:
Podczas podróży powrotnej zahaczyłam o miasto słynące ze smakowitego ciasta. A mam na myśli najlepsze polskie kremówki papieskie, które znajdują się tylko w Wadowicach no i oczywiście na pyszna kawę. Lepszych nie znajdziesz nigdzie. Oczywiście zwiedziłam raz jeszcze rynek w Wadowicach. Ilekroć przyjeżdżam do Wadowic zawsze robię to samo.
I tak miną mi weekend, teraz czas brać się z książki.
Do jutra!
THE END
Super ;) ;*
OdpowiedzUsuń